sobota, 6 czerwca 2015

Rozdział 2 dobra/zła wiadomość

Obudziłam się kiedy zadzwonił mi mój wkurzający budzik. Była godzina 6 kiedy zaczęłam się szykować do porannej gimnastyki. Było dzisiaj cholernie gorąco jakoś mniej więcej 26 stopni więc ubrałam się w krótkie spodenki. Wzięłam ze sobą telefon, słuchawki i trochę pieniędzy. Wyszłam z mieszkania i zjechałam windą na sam dół. Przechodząc koło recepcji przywitałam się z Marnie, jest to moja ukochana recepcjonistka, która codziennie oddaje mi cały woreczek cukierków, który powinien być wsypany do miseczki na ladzie ale jest tak miła, że się dla mnie poświęca. Wyszłam z apartamentowca i zaczęłam biec w stronę Tamizy. Biegnąc przez park uderzyłam ramieniem o coś, a raczej o kogoś.
-to musi być przeznaczenie nie sądzisz- powiedział chłopak
-nie sądzę Niall- chciałam się wycofać ale on złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie
-nie wiedziałem, że biegasz
-może dla tego, że znamy się tylko niecały 1 dzień?
-to poznajmy się lepiej-powiedział
Usłyszałam dźwięk robienia zdjęcia więc szybko odskoczyłam od chłopaka i zaczęłam się cofać.
-muszę lecieć pa-powiedziałam i czym prędzej zaczęłam znowu biec.
Przebiegłam już ok. 12 kilometrów więc postanowiłam wracać do mieszkania. W między czasie zadzwonił mi telefon. Simon.
-tak-powiedziałam
-przyjedz do mnie o 10
-ok
Rozłączyłam się i wbiegłam na górę tym razem schodami, bo biorąc pod uwagę moje powolne ruchy i korki w Londynie zapewne spóźnię się a miałam zaledwie 30 minut. Szybko wpadłam do mojego mieszkania i od razu poleciałam pod prysznic. Po wykąpaniu się założyłam na siebie ubranie, wzięłam torebkę i wyszłam z mieszkania. Kiedy winda otworzyła sie na parkingu podbieglam do mojego samochodu i szybko wyjechałam nim z podziemi. Dotarłam pod studio 20 minut po czasie, wiec szybko podeszłam do sekretarki Simona.
-dzień dobry czy Simon jest wolny?- spytałam jej
-nie ma ważne spotkanie 
-ale byłam z nim umówiona na tą godzinę 
-ach tak to ty jesteś Juliett możesz do niego wejść
Zdziwiona weszłam do gabinetu. W pomieszczeniu siedziało 3 mężczyzn, jednym z nich był Simon. 
-o Jul miło że przyszłaś mam do ciebie sprawę- powiedział z uśmiechem- ale przed tym to jest Paul- wskazał na starszego mężczyznę, a to Niall
Zajebiście Niall kurwa Horan. Już mi sie nie podoba to spotkanie. Kulturalnie przywitałam się ze wszystkimi i usiadłam na fotelu obok Simona. Jedyne co denerwowało mnie w tym spotkaniu był Niall, na którego idealnej gębie widniał ten wkurzający usmieszek.
-o co chodzi? - spytałam lekko zdenerwowana
- mam, właściwie to mamy dla ciebie propozycję- stwierdził 
-yhym 
-a więc chciałbym abyś udawała przez 4 miesiące dziewczynę Nialla- wytłumaczył 
-ponieważ ??
-ponieważ bez żadnego skandalu nie rozkrecimy waszych karier. Wiec jak bedzie ??
-ugh musicie wiedzieć że 2 razy mi podpadł ale jesli jest to AŻ takie ważne to czemu nie 
- załatwione jutro razem idziecie na kolacje
-serio?- on tylko pokiwał głową- No chociaż jakieś plusy w tym "związku"
Niall się zaśmiał a Simon zabijał mnie wzrokiem
-nie ważne musisz podpisać umowę- po raz pierwszy odezwał się Paul
-gdzie mam podpisać?
********************************************
-Max uspokój się to tylko film- powiedziałam do chłopaka, który akurat w tym momencie zachowywał sie jak typowa baba
-nie moja wina że nie nawidzę tego filmu
-ugh jesteś nieznośny 
-ale i tak mnie kochasz 
-powiedzmy, ok koniec oglądamy 
Byliśmy właśnie w trakcie oglądania filmu " Pamiętnik" a Max jak dziecko zaczął się kłócić, ponieważ on jako "mężczyzna" nie bedzie oglądał babskich filmów. Wepchałam mu popcorn do buzi i więcej się nie odezwał. Kiedy skończył się film zabrałam brudne naczynia i zaczęłam gadać z moim przyjacielem. Była już godzina 23 wiec Max wyszedł ode mnie. Miałam czas żeby zadzwonić do Cary. Gadałam z nią ok. 2 godzin przez ktore dowiedziałam sie ze za 2 tygodnie do mnie przyleci a ja jej opowiedziałam o mojej niekomfortowej sytuacji z Niallem. Około godziny 2 położyłam sie spać. Nie mam pojęcia jak przeżyje cały jutrzejszy dzień z tym chłopakiem. Ugh jak na razie wszystko idzie nie po mojej myśli.

niedziela, 24 maja 2015

Rozdział 1 Spotkanie

Mój dzisiejszy dzień to koszmar. Najpierw spadłam ze schodów w moim mieszkaniu, potem Max nie miał dla mnie czasu, pokłóciłam się z Carą, bo okazało się że nie przyleci do Londynu w tym tygodniu jeszcze żeby tego było mało zaczęło lać akurat kiedy ja właśnie spaceruję po mieście. Moje życie jest porażką. Od razu zganiłam się za mój strój. Zdenerwowana i cała mokra zmierzałam do Starbucksa. Kapało ze mnie, a w dodatku na około mnie zgromadziło się miliony paparazzi i fanów od razu zaczęłam biec. Wpadłam zdyszana do kawiarni przez co ludzie zaczęli skanować mnie od góry do dołu. Szybko podeszłam do lady i zamówiłam karmelowe latte. Po otrzymaniu kawy zapłaciłam sprzedawcy i miałam zamiar prędko zająć miejsce , które było wolne pod oknem na czas deszczu, jednak gdy się tylko odwróciłam wpadłam na kogoś i wylałam na kogoś całą kawę.
-cholera, przepraszam cię-zaczęłam przepraszać nawet nie patrząc na kogo koszulce była moja latte
-nic nie szkodzi- powiedział męski głos
-naprawdę cię przepraszam jestem straszną niezdarą- powiedziałam do niego wycierając jego koszulkę chusteczkami
-jest okej, to tylko koszulka
Chłopak zabrał ode mnie chusteczki i podniósł kubek po kawie, który ciągle leżał na ziemi i wyrzucił wszystko do kosza. Po wykonanej czynności znowu do mnie podszedł.
-jestem Niall- One Direction proszę państwa
-tak, wiem jestem Julia- uścisnęłam dłoń, którą podał mi chłopak
-ach tak to ty grasz w tym serialu, który ogląda Harry i Louis
-prawdopodobnie, ciesze się, że oglądają mój serial
-no wiesz to debile więc...
Czy on właśnie powiedział, że mój serial, który zgarnął więcej nagród niż jego zespół ,oglądają sami debile?
-dupek- tylko tyle umiałam powiedzieć
Minęłam go i rzuciłam w niego moją wizytówką.
-jak będziesz chciał odkupić mi kawę to zadzwoń.
Wyszłam szybko z kawiarni trzaskając drzwiami i ruszyłam w stronę mieszkania. Myślałam, że on nie jest taki myślałam, że jest uroczy i słodki. Na Boga mam go na tapecie na laptopie a w tym czasie on odpierdala takie rzeczy. Kurwa jestem tak wkurwiona jak nigdy. Była godzina 21 kiedy weszłam do mojego gniazdka weszłam na piętro zrzucając po drodze części mojej garderoby. Wskoczyłam do pełnej wanny i wlałam do niej mój ulubiony truskawkowy płyn do kąpieli. Umyta i orzeźwiona przebrałam się w piżamę i popędziłam do kuchni gdzie zrobiłam sobie kolację. Razem z talerzem usiadłam przed telewizorem i zaczęłam oglądać jakiś program plotkarski. W tym momencie ktoś do mnie zadzwonił. Mówiąc ktoś mam na myśli Maxa, bo kto inny zadzwoniłby do mnie o 23 i to jeszcze w środku tygodnia.
-przepraszam, przepraszam, przepraszam- zaczął gadać
-oj zamknij się- powiedziałam do niego
-ugh nienawidzę cię- stwierdził
-ja ciebie też
-okej nie musimy gadać
-okej
-pa kocham cię
-jesteś jebnięty ja ciebie też
-zadzwonię jutro może będę miał trochę czasu po wykładach, śpij dobrze pa
-pa
Nienawidzę go. Jest taki pojebany, no po prostu gorzej ode mnie. Ugh muszę iść spać. Obiecałam sobie, że znowu zacznę biegać więc...... ok. Położyłam się do łóżka i próbowałam zasnąć jednak utrudniło mi to, że usłyszałam sygnał SMS-a. Odblokowałam go i przeczytałam treść wiadomości.
"śpij dobrze :*"
Co to kurwa jest ja pierdole czuje się jak w jakimś pieprzonym horrorze, gdzie jakiś psychopata pisze do głównego bohatera sms-y z groźbami.
"to ja Niall"
Od razu odrzuciłam telefon na stolik nocny i zasnęłam. On jest pojebany.

bohaterowie

Juliett Walkers(18)
Jest Polką, ma 2 braci. Jest aktorką i początkującą piosekarką. W wieku 17 lat przeprowadziła się do NY, teraz przeprowadza się do Londynu żeby zacząć współpracę z wytwórnią płytową Syco Music.


W skład 1D wchodzą:
*Niall Horan(21)
*Liam Payne(22)
*Harry Styles(20)
*Louis Tomlinson(24)

 Cara Delevingne(20)
Jest najlepszą przyjaciółką Juliett, pracuje jako modelka

Max Brown(22)
Jest studentem fotografii, najlepszy przyjaciel Juliett

 Sophia Smith(21)
Dziewczyna Liama

Eleanor Calder(21)
Dziewczyna Louisa

Jackob Walkers(15)
Brat Juliett

Mike Walkers(26)
Brat Juliett, jest piłkarzem.

Jose Walkers(45)
Ojciec Juliett, jest krytykiem filmowym

Anna Walkers(44)
Matka Juliett, jest redaktorką naczelną KMAG

Amanda Blake(25)
Narzeczona Mika, brata Juliett. Jest architektem wnętrz.

TATUAŻE JULIETT:

ma taki sam z Maxem

ma taki sam z Carą


ma taki sam z Mikem



SAMOCHÓD JULIETT:

 MIESZKANIE JULIETT:







sobota, 23 maja 2015

Prolog

Wady:
  1. Brak prywatności
  2. życie w biegu
  3. wyprowadzka z Polski
  4. Zostawienie rodziny
  5. Zostawienie przyjaciół
  6. paparazzi
  7. plotki
  8. antyfani 
Zalety:
  1. Spełnianie marzeń
I właśnie ten jeden punkt zadecydował o moim życiu.