Obudziłam się kiedy zadzwonił mi mój wkurzający budzik. Była godzina 6 kiedy zaczęłam się szykować do porannej gimnastyki. Było dzisiaj cholernie gorąco jakoś mniej więcej 26 stopni więc ubrałam się w krótkie spodenki. Wzięłam ze sobą telefon, słuchawki i trochę pieniędzy. Wyszłam z mieszkania i zjechałam windą na sam dół. Przechodząc koło recepcji przywitałam się z Marnie, jest to moja ukochana recepcjonistka, która codziennie oddaje mi cały woreczek cukierków, który powinien być wsypany do miseczki na ladzie ale jest tak miła, że się dla mnie poświęca. Wyszłam z apartamentowca i zaczęłam biec w stronę Tamizy. Biegnąc przez park uderzyłam ramieniem o coś, a raczej o kogoś.
-to musi być przeznaczenie nie sądzisz- powiedział chłopak
-nie sądzę Niall- chciałam się wycofać ale on złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie
-nie wiedziałem, że biegasz
-może dla tego, że znamy się tylko niecały 1 dzień?
-to poznajmy się lepiej-powiedział
Usłyszałam dźwięk robienia zdjęcia więc szybko odskoczyłam od chłopaka i zaczęłam się cofać.
-muszę lecieć pa-powiedziałam i czym prędzej zaczęłam znowu biec.
Przebiegłam już ok. 12 kilometrów więc postanowiłam wracać do mieszkania. W między czasie zadzwonił mi telefon. Simon.
-tak-powiedziałam
-przyjedz do mnie o 10
-ok
Rozłączyłam się i wbiegłam na górę tym razem schodami, bo biorąc pod uwagę moje powolne ruchy i korki w Londynie zapewne spóźnię się a miałam zaledwie 30 minut. Szybko wpadłam do mojego mieszkania i od razu poleciałam pod prysznic. Po wykąpaniu się założyłam na siebie ubranie, wzięłam torebkę i wyszłam z mieszkania. Kiedy winda otworzyła sie na parkingu podbieglam do mojego samochodu i szybko wyjechałam nim z podziemi. Dotarłam pod studio 20 minut po czasie, wiec szybko podeszłam do sekretarki Simona.
-to musi być przeznaczenie nie sądzisz- powiedział chłopak
-nie sądzę Niall- chciałam się wycofać ale on złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie
-nie wiedziałem, że biegasz
-może dla tego, że znamy się tylko niecały 1 dzień?
-to poznajmy się lepiej-powiedział
Usłyszałam dźwięk robienia zdjęcia więc szybko odskoczyłam od chłopaka i zaczęłam się cofać.
-muszę lecieć pa-powiedziałam i czym prędzej zaczęłam znowu biec.
Przebiegłam już ok. 12 kilometrów więc postanowiłam wracać do mieszkania. W między czasie zadzwonił mi telefon. Simon.
-tak-powiedziałam
-przyjedz do mnie o 10
-ok
Rozłączyłam się i wbiegłam na górę tym razem schodami, bo biorąc pod uwagę moje powolne ruchy i korki w Londynie zapewne spóźnię się a miałam zaledwie 30 minut. Szybko wpadłam do mojego mieszkania i od razu poleciałam pod prysznic. Po wykąpaniu się założyłam na siebie ubranie, wzięłam torebkę i wyszłam z mieszkania. Kiedy winda otworzyła sie na parkingu podbieglam do mojego samochodu i szybko wyjechałam nim z podziemi. Dotarłam pod studio 20 minut po czasie, wiec szybko podeszłam do sekretarki Simona.
-dzień dobry czy Simon jest wolny?- spytałam jej
-nie ma ważne spotkanie
-ale byłam z nim umówiona na tą godzinę
-ach tak to ty jesteś Juliett możesz do niego wejść
Zdziwiona weszłam do gabinetu. W pomieszczeniu siedziało 3 mężczyzn, jednym z nich był Simon.
-o Jul miło że przyszłaś mam do ciebie sprawę- powiedział z uśmiechem- ale przed tym to jest Paul- wskazał na starszego mężczyznę, a to Niall
Zajebiście Niall kurwa Horan. Już mi sie nie podoba to spotkanie. Kulturalnie przywitałam się ze wszystkimi i usiadłam na fotelu obok Simona. Jedyne co denerwowało mnie w tym spotkaniu był Niall, na którego idealnej gębie widniał ten wkurzający usmieszek.
-o co chodzi? - spytałam lekko zdenerwowana
- mam, właściwie to mamy dla ciebie propozycję- stwierdził
-yhym
-a więc chciałbym abyś udawała przez 4 miesiące dziewczynę Nialla- wytłumaczył
-ponieważ ??
-ponieważ bez żadnego skandalu nie rozkrecimy waszych karier. Wiec jak bedzie ??
-ugh musicie wiedzieć że 2 razy mi podpadł ale jesli jest to AŻ takie ważne to czemu nie
- załatwione jutro razem idziecie na kolacje
-serio?- on tylko pokiwał głową- No chociaż jakieś plusy w tym "związku"
Niall się zaśmiał a Simon zabijał mnie wzrokiem
-nie ważne musisz podpisać umowę- po raz pierwszy odezwał się Paul
-gdzie mam podpisać?
********************************************
-Max uspokój się to tylko film- powiedziałam do chłopaka, który akurat w tym momencie zachowywał sie jak typowa baba
-nie moja wina że nie nawidzę tego filmu
-ugh jesteś nieznośny
-ale i tak mnie kochasz
-powiedzmy, ok koniec oglądamy
Byliśmy właśnie w trakcie oglądania filmu " Pamiętnik" a Max jak dziecko zaczął się kłócić, ponieważ on jako "mężczyzna" nie bedzie oglądał babskich filmów. Wepchałam mu popcorn do buzi i więcej się nie odezwał. Kiedy skończył się film zabrałam brudne naczynia i zaczęłam gadać z moim przyjacielem. Była już godzina 23 wiec Max wyszedł ode mnie. Miałam czas żeby zadzwonić do Cary. Gadałam z nią ok. 2 godzin przez ktore dowiedziałam sie ze za 2 tygodnie do mnie przyleci a ja jej opowiedziałam o mojej niekomfortowej sytuacji z Niallem. Około godziny 2 położyłam sie spać. Nie mam pojęcia jak przeżyje cały jutrzejszy dzień z tym chłopakiem. Ugh jak na razie wszystko idzie nie po mojej myśli.










ma taki sam z Maxem
ma taki sam z Carą
ma taki sam z Mikem







